Na honor, widzę, że strasznie ci pilno.

PETRUCHIO

Przepraszam, ale chciałbym targu dobić.

GREMIO

Źle ten rzecz robi, kto chce prędko zrobić.

Sąsiedzie, podarunek tego pana jest miły, nie wątpię. Aby równej uprzejmości złożyć dowody, ja, co byłem przez ciebie traktowany uprzejmiej, niż ktokolwiek inny, ofiaruję ci całym sercem tego młodego literata, prezentuje Lucentia który długo w Reims studiował, ćwiczony w grece i łacinie, i innych językach, jak tamten w muzyce i matematyce. Nazywa się Kambio, proszę cię, racz przyjąć jego usługi.

BAPTYSTA

Tysiączne dzięki, signor Gremio. Witam cię, mój dobry Kambio. Do Trania Ale ty, łaskawy panie, o ile mi się zdaje, nie jesteś tutejszy. Czy mogę zapytać, jakiej okoliczności winienem twoje odwiedziny?

TRANIO

Racz panie mojej śmiałości przebaczyć,