Że chociaż obcy Padwie, twemu miastu,

Śmiem się ubiegać o rękę twej córki,

O rękę pięknej i cnotliwej Bianki.

Nie jest mi obce twe postanowienie,

Że pragniesz przody starszą wydać za mąż;

O nic też więcej nie proszę cię teraz,

Jak, byś ze względu na me pochodzenie,

Raczył tę samą dobroć mi okazać,

Jaką okażesz mym wszystkim rywalom.

Co się twych córek wychowania tyczy,