Wychodzą: Baptysta, Gremio, Tranio i Hortensjo.

Gdy przyjdzie, żwawo rozpocznę zaloty.

Gdy się ofuknie, rzeknę bez ogródki,

Że głos jej słodki jak pieśni słowika;

Jeśli się zmarszczy, powiem, że jej czoło

Jasne jak róża ranną myta rosą;

Jeśli milcząca, nie odpowie słowa,

Zacznę wychwalać łatwość wysłowienia,

Nieporównaną siłę jej wymowy;

Gdy każe zmykać, będę jej dziękował,