Ludzie palcami będą mnie wytykać,
Wołać: „Patrz! Żona wariata Petruchia,
Gdyby przyjść tylko i pojąć ją raczył”.
TRANIO
Cierpliwość, signor Baptysto i pani!
Uczciwe były Petruchia zamiary,
Choć nie znam przeszkód, które go wstrzymały.
Trochę jest szorstki, lecz pełny rozumu,
I choć wesoły, uczciwy jest razem.