PAN

Te przywidzenia dziwne, z twego domu

Wygnały, panie, wszystkich twoich krewnych.

Stare twe myśli przywołaj z wygnania,

A wygnaj podłe i niskie marzenia.

Patrz, jak cię koło wiernych sług otacza,

Każdy gotowy na twoje skinienia.

Czy pragniesz pieśni? Gra ci sam Apollo,

Muzyka.

W klatkach dwadzieścia śpiewa ci słowików, —