Grzegorz był tylko i Adam w liberii,

Resztę znalazłem jak dziadów w łachmanach,

Lecz jak są, wyszli powitać cię, panie.

PETRUCHIO

Ruszajcie, łotry, zastawcie wieczerzę!

Kilku Służących wychodzi.

śpiewa

„Ach, gdzie dawne moje życie!”

Gdzie są — siądź, Kasiu; nie bądź takim mrukiem.

Uf! jakże jestem zmęczony podróżą!