TRANIO

I ja przysięgam, że choćby błagała,

Nigdy za moją nie wezmę jej żonę.

Patrz! patrz! bezwstydna, patrz, jak się z nią pieści!

HORTENSJO

Z wszystkich kochanków bogdaj on jej został!

Co do mnie, aby przysięgi nie złamać,

Nim trzy dni miną do ołtarza wiodę

Bogatą wdowę, która mnie kochała

Tak długo, jak ja kochałem, szalony,