I mieć go będę, lub nie chcę żadnego.

Kramarz wychodzi.

PETRUCHIO

Mówisz o sukni? Krawcze, pokaż suknię.

Wszechmocny Boże! cóż to za straszydło?

Cóż to jest? rękaw? To raczej armata.

Z góry i z dołu w pasztet wykrojony,

A dziurek, kółek, rozporków w nim więcej,

Niż na fajerce w sklepie golibrody.

Do kroć tysięcy! krawcze, jak to zowiesz?