By krawiec dostał za suknię należność!
głośno
Weź ją i zmykaj; ani słowa więcej.
HORTENSJO
Krawcze, za suknię jutro ci zapłacę.
Niech cię gorącość jego nie obraża;
Wracaj, a twemu poleć mnie majstrowi.
Wychodzi Krawiec.
PETRUCHIO
Kasiu, jedziemy do twojego ojca,