Tak jak jesteśmy w sukniach niepozornych;

W skromnym odzieniu kieszeń będzie dumna,

Bo myśl bogata bogactwem jest ciała.

Jak słońce chmury najgęstsze przenika,

Tak honor świeci i pod łachmanami;

Kto nad skowronka chciałby przenieść kraskę,

Że nosi pióra piękniej malowane?

Kto by węgorza oddać chciał za węża,

Bo oko bawi skóry swej cętkami?

Nie, dobra Kasiu, i tyś nie jest gorsza,