Powoli, synku! Mości dobrodzieju,

Interesami do Padwy przygnany,

Aby zaległe długi tu pościągać,

Z ust mego syna Lucentia słyszałem

O sprawie wielkiej dla obu nas wagi,

O sentymentach jego dla twej córki.

Zważając, panie, dobre twoje imię,

I miłość jego dla twej córki Bianki,

I jej wzajemność, aby krótko skończyć,

Jak dobry ojciec nie robię trudności,