Jak to, wierutny łotrze? nigdy nie widziałeś Vincentia, ojca twojego pana?
BIONDELLO
Mojego starego, uczciwego starego pana? widziałem, panie; patrz, jak się nam z okna przygląda.
VINCENTIO
Czy tak, mopanku?
Bije Biondella.
BIONDELLO
Rety! rety! rety! jakiś wariat chce mnie zamęczyć.
Wybiega.