Idą, niewieściej wymowy jej więźnie.

Kasiu, kapelusz ten ci nie do twarzy,

Zrzuć to straszydło i zdepcz je nogami.

Katarzyna rzuca kapelusz na ziemię.

WDOWA

Nie daj mi, Panie, żadnych smutku przyczyn,

Póki nie zacznę szaleństw takich słuchać!

BIANKA

Jak nazwać takie głupie posłuszeństwo?

LUCENTIO