To Sly! O dziwy! czy tu noc przepędził?
Zbudzę go; byłby biedak umarł z głodu,
Gdyby żołądka nie był dobrze nalał.
Fe, wstydź się, Slyu! wstawaj, bo już świta.
SLY
Szymku, daj mi jeszcze szklankę wina. Jak to, czy już aktorzy odeszli? Alboż nie jestem magnatem?
KARCZMARCZYK
Fałszywy magnat; jeszcześ nie wytrzeźwiał?
SLY
Kto to? Karczmarczyk! o Panie, co za rozkoszny sen miałem; jak żyjesz, nic podobnego nie słyszałeś.