LUCENTIO

I przeszedł prawie mej wiary granice.

Wychodzą.

Tu kończy się komedia Szekspira. W pierwotnej sztuce, którą on obrobił, następujący znajduje się65

EPILOG:

Słudzy Pana wnoszą Slya w dawnym jego ubiorze i zostawiają go, gdzie go znaleźli. Po ich, odejściu wbiega Karczmarczyk.

KARCZMARCZYK

Teraz, gdy cienie nocy uleciały,

Gdy brzask już srebrzy kryształowe niebo,

Czas iść do pracy. — Ale cóż to widzę?