LUCENTIO

Na koniec, Tranio, ja, co tak pragnąłem

Zobaczyć Padwę, tę piękną sztuk mamkę,

Przybywam dzisiaj do żyznej Lombardii,

Tego Włoch wielkich rozkosznego sadu.

Z dobrego ojca chętnym przyzwoleniem,

Przybywam w twoim miłym towarzystwie,

Ty sługo wierny, w złej i dobrej doli.

Spocznijmy tutaj, aby się poświęcić

Literaturze i umiejętnościom.