Wonne paciorki puszczają na chwilę.

Wiosna i lato, płodna jesień, zima,

Swoje zwyczajne odmieniły barwy,

Świat ich zdziwiony nie może rozróżnić.

Całe to mnogie strasznych klęsk potomstwo

Z naszych wyrosło sporów, naszych kłótni,

My ich początkiem, my ich rodzicami.

OBERON

Więc napraw wszystko, w twojej to jest mocy,

Przestań się tylko woli mej opierać,