Oddaj w me ręce skradzione pacholę87,
Chcę go na pazia.
TYTANIA
Przestań o tym myśleć;
Chłopięcia nie dam za wróżek królestwo.
Moją czcicielką jego matka była,
Śród nocy, w wonnym powietrzu indyjskim,
Długie nam chwile na rozmowach biegły.
Czasem, na płowym88 morza siedząc brzegu,
Płynące nawy89 ścigałyśmy okiem,