NATANIEL

czyta

Przeniewierca z miłości, miłość przysiąc pragnę;

Bo niezmienne jest słowo jasnym oczom dane;

Sobie niewierny, wiernym wiecznie ci zostanę:

Myśl, dąb dla mnie, przed tobą jakby trzcinę nagnę.

Błędny wprzód umysł, odkąd czyta w tych źrenicach,

Poznał wszystkie rozkosze i zachwyty sztuki;

Kto ciebie ujrzał, wszystkie ten zgłębił nauki;

Mądry język, co godnie o twych śpiewał licach.