Więc się już Biron Bironem nie zowie,

To nie są oczy, tylko szkiełko w głowie.

Dzień dniem jedynie przez jej jest źrenice;

Co Bóg piękności na tej ziemi stworzył,

Jakby na jarmark zbiegło na jej lice,

I z wszystkich wdzięków wdzięk jeden się złożył,

Któremu nigdy na niczym nie braknie,

Czego najchciwsza żądza chciwie łaknie.

O, gdybym posiadł wszystkich mówców czary!

Lecz nie, nie dla niej są blichtry wymowy!