Chciwie na drzewo Hesperyd101 się pnącym?

Jak sfinks subtelna, a dźwięczna jak lutnia,

Której strunami złoty włos Apolla102.

Gdy miłość mówi, jej głos Olimp cały

Do snu kołysze harmonijnym echem.

Nigdy poeta nie śmie pióra dotknąć,

Póki w miłości łzach go nie umoczy,

A wtedy wzrusza dzikich ludzi serca,

Miękczy tyranów dusze nieugięte.

Tegom się w oczach kobiety nauczył;