Za starą ciotkę, przez Greków więzioną90,

Młodą królowę Greków porwał Parys,

Przy której wdziękach blednieje poranek,

A pomarszczonym starcem jest Apollo.

Jak Grecy ciotkę naszą, my Helenę

Trzymamy u nas; czy warta trzymania?

Toć ona perłą, perły tej kosztowność

Statków tysiące rzuciła na fale,

A królów Grecji w kupców przemieniła.

Jeśli mądrością Parysa jest podróż —