Wychodzi.
HEKTOR
Bądź zdrów! Sił moich oszczędzałbym więcej,
Gdybym przypuszczał, że cię dziś zobaczę.
Wchodzi Troilus.
Co tam, mój bracie?
TROILUS
Ajaks Eneasza
Pojmał przed chwilą. Zniesiemyż tę hańbę?
Nie, na to słońce w górze gorejące,
Wychodzi.
Bądź zdrów! Sił moich oszczędzałbym więcej,
Gdybym przypuszczał, że cię dziś zobaczę.
Wchodzi Troilus.
Co tam, mój bracie?
Ajaks Eneasza
Pojmał przed chwilą. Zniesiemyż tę hańbę?
Nie, na to słońce w górze gorejące,