Dwie ciała twego odcięła gałązki,

W objęciu których rozkosznego cienia

Królowie spocząć chcieli20, a nie mogli

Jak pół twej drogiej otrzymać21 miłości?

I czemu do mnie nie mówisz? Niestety!

Czerwona rzeka twojej krwi gorącej,

Jak wrzące źródło wiatrem kołysane,

Wzdyma się w twoich ustach i opada

Twoim oddechem kołysana wonnym.

Czy jaki nowy zhańbił cię Tereusz