Jest ma Lawinia, droższa mi nad duszę.

Gdybym twój obraz w takim ujrzał stanie,

Mógłbym oszaleć, cóż więc ze mną będzie,

Kiedy tak widzę żywe twoje ciało?

Nie masz rąk, żeby łzy otrzeć gorące,

Nie masz języka, by mi wypowiedzieć,

Kto jest męczarni wszystkich twoich sprawcą;

Mąż twój zabity, a za jego życie

Już bracia twoi życiem zapłacili.

Spójrz na nią, bracie, spójrz i ty, Lucjuszu;