Niech szczypać zaczną nieczystego łotra,
Niech go pytają, czemu o tej porze,
O której wróżki tańczą przy księżycu,
W cichą, ich skokom poświęconą ustroń
Wcisnąć się ważył w profana postaci.
PANI FORD
A póki całej nie opowie prawdy,
Niechaj go szczypią, pochodniami palą.
PANI PAGE
Kiedy zaś przyjścia swego wyzna powód,