Przyrzekła ojcu. Ale tu nie koniec.

Matka, przeciwna z Chudziakiem zamęściu,

Wielka stronniczka doktora Kajusza,

Plan ułożyła, by ją doktor wykradł,

I gdy się inni krotochwilą bawią,

Ślub wziął w dziekanii, gdzie ksiądz na nich czeka.

Niby posłuszna matki swojej planom,

Anna przyrzekła rękę doktorowi;

Lecz ostatecznie tak interes stoi:

Ojciec chce, żeby cała w bieli była,