Kończysz zawsze końskim konceptem; nie od dziś znam cię, ptaszku.
DON PEDRO
który dotąd rozmawiał na stronie z Leonatem
Na tym stanęło. Signor Klaudio i signor Benedyku, drogi mój przyjaciel Leonato zaprasza nas wszystkich. Mówię mu, że zostaniemy tu przynajmniej miesiąc, a on prosi Boga z całej duszy, żeby jaki przypadek dłużej nas zatrzymał. Przysiągłbym bez obawy, że nie jest obłudnikiem, lecz że zaprasza nas z serca.
LEONATO
Gdybyś przysiągł, dostojny panie, nie złożyłbyś fałszywej przysięgi.
do Don Juana
Pozwól mi pozdrowić cię, mój książę; skoroś się z bratem twoim pojednał, winienem ci wszystkie moje służby.
DON JUAN
Dziękuję ci, Leonato. Nie lubię próżnej gadaniny, lecz dziękuję ci.