Mógłbym powiedzieć: to nie jest krew moja,

Wstyd ten pochodzi z nieznanego łona.

Lecz to krew moja, jak moją kochałem,

Jak moją czciłem, z mojej byłem dumny;

Tak była moją, żem sam nie był moim,

Jej tylko ceną sam siebie ceniłem;

A ona w przepaść zapadła tak czarną,

Że wielkie morze nie dosyć ma wody,

Aby ją obmyć z tej piekielnej plamy,

Nie dosyć soli, żeby wrócić świeżość