MAŁGORZATA
Że nikt się do mnie nie zbliży? Mamże na zawsze siedzieć pod schodami?
BENEDYK
Dowcip twój tak ostry jak trąba charta — kąsa!
MAŁGORZATA
A twój tak tępy jak oręż fechtmistrza; choć trąci, nie zrani.
BENEDYK
Dowcip prawdziwie męski, Małgorzato, nie chcę krzywdzić kobiety; proszę cię więc, zawołaj Beatryksę, uznaję się za zwyciężonego; oddaję ci tarczę.
MAŁGORZATA
Raczej miecz nam oddaj, bo mamy własne tarcze.