Więc się podsuńmy, żeby nie straciła

Jednej słodyczy zdradliwej ponęty.

Zbliżają się ku altanie.

Nie, ona bowiem nadto jest wzgardliwa;

Duch jej tak dziki, tak nieugłaskany

Jak dziki sokół na samotnej skale.

URSZULA

Ale czy tylko pewna jesteś, pani,

Że ją Benedyk tak serdecznie kocha?

HERO