Więc gdyś w tym grzeszna, luba kusicielko,

Nastręcz wymówkę skuszonemu słudze.

Wprzód czciłem gwiazdę, dziś słońce. Wszak wolno

Rozmyślnie zrywać nierozmyślne śluby?

Na nic i dowcip153, gdy brak silnej woli,

Aby dowcipem złe na dobre zmienić.

Wstydź się, wstydź, płochy, zelżywy154 języku,

Zwać złem tę, której wszechwładztwu składałeś

Tak często przysiąg serdecznych tysiące.

Przestaję kochać, choć przestać nie mogę,