A tu co dalej?

„Sylwio, dziś cię oswobodzę!”

Ślicznie — i oto już drabka do dzieła.

Co? Faetonie186 — boś ty syn Meropsa...

Co? Czy kierować chcesz niebios rydwanem,

By świat zapalić w zuchwałym szaleństwie?

Sięgasz po gwiazdy, że świecą nad tobą?

Precz, podły wtręcie, zbyt śmiały służalcze —

Uśmiechy187 twymi łaś się równym sobie!

Moja ci raczej względność188 niż twa wartość