Przyjąłem rolę kobiety na siebie
I w pani Julii przebrałem się suknię.
Ta, zdaniem wszystkich, tak mi przystawała,
Jak gdyby na nią brano miarę ze mnie.
Stąd wiem, że Julia niemal mego wzrostu.
Wtedym242 to z ócz jej strumień łez wycisnął,
Bo grałem rolę żałosną Ariadny243,
Wyrzekającej na Tezeuszowe
I wiarołomstwo, i niecną ucieczkę.
W żywej grze mojej tyle łez wzbierało,