Że biedna pani, wzruszona do głębi,

Gorzko płakała, a jam całą duszą,

Jak życie kocham, podzielał jej smutek.

SYLWIA

Wdzięczność ci winno, miły mój młodzianie,

Biedne, samotne, opuszczone dziewczę.

I mnie twe słowa aż do łez wzruszają,

Przyjm mą sakiewkę, weź ten dar w nagrodę,

Że lubej pani tak serdecznie sprzyjasz.

Bądź zdrów.