JULIA

Złoży ci dzięki, gdy ją poznasz kiedy.

Sylwia odchodzi.

Zacna to pani, tkliwa i nadobna!

Tuszę, że Protej względów jej nie zyska,

Gdy miłość Julii taką cześć w niej budzi.

O jakżeż miłość zwodzi sama siebie!

Oto jej portret. Niech mu się przypatrzę.

Myślę, że gdybym taki ubiór wdziała,

Twarz ma byłaby równie jak jej piękną,