do Mardiana
Że cało stąd odchodzisz, dostateczną
Zapłatą jest za trud twój.
Wychodzi Mardian.
Rwij, rwij węzły!400
Ajasa tarcza siedmioskórna serca
Mojego przed tym ciosem nie osłoni.
O, pęknij, łono! Bądź od swej pokrywy
Choć raz silniejszym, serce, i roztrzaskaj
Swą wątłą klatkę! — Spiesz się, śpiesz się, Eros! —