Baśń mojej piastunki

Ani to blisko, ani tak daleko,

Był sobie, ptaszko, nad Dunajem rzeką,

Był sobie człowiek, miluchny człowieczek,

Jak wół pracował, unikał od sprzeczek1:

Więc, jak to bywa, od drugiej swej żony

By2 nic dobrego był za nos wodzony.

A miał dziecinę po pierwszej małżonce,

Dziewczę — obrazek, a skromne, milczące,

A pracowite, ani dnia, ni nocy;