Wrzuć ten pierścionek do swojej studzienki”.

Rzeczułka z wiatrem porannym cóś gada,

Dziewica smutna, choć praca z rąk pada,

Myje jelita — znalazła ziarenko,

I do ogródka pobiegła śpiesznieńko...

Myje raz drugi — i pierścień ma w ręce,

I pośpieszniuchno pobiegła k’studzieńce17.

Nazajutrz w sadku jasno jak od słonka;

Któżby tam świecił? Złocista jabłonka,

Złote jabłuszka jak gwiazdki błyszczące,