Ładny posag bym zaślubił,
Ładną żonę na przydatek;
Ta po zgonie — rok bez mała
Nas by pewnie wspominała.
Gdyby sława mnie nęciła,
Świat stratowałbym kopyty,
I jak Cezar lub Attyla
Był wielkością upowity;
Potem drzemał syty chwały,
Piasek oczy nim zasypie;