Uczę się umrzeć... No, śmierć to mnie żarty;

Lecz strach pomyśleć, jak stare kościska

Psy ogryzają... jak szarpią po szmacie...”

— „At, bredzisz, ojcze! toż sioło z pobliska,

My nie poganie; wszak mówią ludziska... ”

— „Jak się pościelesz, tak wyśpisz, kamracie!”

„Każdy to mówi, a ręce umywa!

(Ozwał się żebrak); co powiesz mi na to?”

— „Choć moja dola ciężka, frasobliwa,

Ale ja z Wami podzielę się chatą.