Bo one mu były skrzydłami ptasiémi,

Tam lecieć, gdzie droga do raju wytknięta;

Spróbował, podleciał — i został na ziemi.

Choć ciebie pokochać tak byłoby błogo,

Strach sercu o nowe się rozbić zawody!

Daj pokój mi, proszę: jam dla cię, niebogo,

Na miłość za stary, na przyjaźń za młody.

Daj pokój mi, dziewczę! daj pokój, wietrznico!

Coś jeszcze niemiło dla serca młodziana

Zawierać rozumne przyjaźni z dziewicą,