Muszę zatrzymać ten widok: Pani Babel krąży alejami,

a matki z dziećmi uciekają przed nią, jak przed grypą.

Wszystkie wieczory świata

Pierwszy samotny wieczór na poddaszu,

niewyraźny jak biała cerkiew za oknem,

w podbrzuszu niosłam przezroczyste kiełki

i strach, który trzeba uciszać postinorem.

Kiedy mąż przepływał Cieśninę La Manche,

musiałam pilnować dłoni, palce tęskniły.

Złośliwe klucze nie chciały się przekręcić,