życie było wprost proporcjonalne do śmierci.

Z chirurgii ogólnej

Kobieta po resekcji woreczka narzeka,

że nie może pić kawy i wszystkie poranki

są mdłe jak spotkania w kółku różańcowym.

Zabandażowani kolumbowie próbują odkryć

kiosk w podziemiach szpitala,

ale syrena z mopem zawraca ich na stały ląd łóżka.

Majacząca Królowa Słaba przepowiada nadejście

„czerwonych armii i krów na złotych łańcuchach”.