Tej niepewności daleko jednak do niepewności fundamentalnej, która pojawi się, kiedy zadamy kolejne pytanie: dlaczego Czytelnik rozdziela osobę (i funkcję) Autora od osoby (i funkcji) Redaktora. Zazwyczaj to dwie osoby, to prawda. Ale przecież nie ma żadnego, nawet najmniejszego argumentu, że Posłowie zostali napisani przez inną osobę niż Posłowie, które Czytelnik w tym momencie czyta. Tekst opatrzony jest jednym nazwiskiem i najważniejsze jest to, że Czytelnik dobrze o tym wie. Dostrzega wprawdzie zmianę tonacji i stylu między dwiema częściami czytanego tekstu, lecz na granicy między ósmym zdaniem Posłów a pierwszym zdaniem Posłowia nie pojawia się żadna edytorska nawet sugestia, że te słowa pisane są inną ręką niż pierwsze 8 zdań. I Czytelnik rozpoznał tę grę od pierwszego zdania Posłowia i wszedł w nią, uznając jej reguły, zaciekawiony, rozczarowany lub zirytowany, a uznając reguły gry, uznał, że jest ona grą. Zatem napięcie między Autorem a Redaktorem jest pozorne, choć brak odrębnego nazwiska Redaktora można tłumaczyć skromnością tegoż lub omyłką edytorską. Można też założyć, że Redaktor złoży swój skromny podpis kursywą na końcu tego Posłowia, ujawniając się i uwiarygodniając jako osoba odrębna od Autora (nie złoży).
A zatem to Posłowie kłamie. Nie jest słowem Redaktora różnego od Autora. Być może nie jest nawet posłowiem w tym znaczeniu, że powstało po napisaniu 8 zdań jako posłowie odautorskie. Może udający Redaktora Autor pisze je, zanim siądzie do napisania 8 zdań, w tym momencie nawet nie wiedząc, co w nich będzie, poza kilkoma nieistotnymi w gruncie rzeczy, ujawnionymi wyżej szczegółami, jak nazwa miasta czy zakładana długość zdań. Być może sytuacja Autora tak dalece różni się od sytuacji Czytelnika, że podczas gdy ten dobiega właśnie do ostatniego zdania tego tekstu (na który składają się Posłowie i Posłowie), Autor dopiero kończy notę wstępną i sam nie wie, jak będą wyglądali nienapisani jeszcze Posłowie, a zatem Czytelnik w tym momencie tekstu i w tym momencie lektury wyprzedza Autora, gdyż za ledwie kilkanaście wyrazów będzie posiadaczem całości, podczas gdy Autor jest jedynie dysponentem przeczucia i niewyraźnego pomysłu na część.
Kraków, sierpień 2021
Przypisy:
1. kampanila (z wł.: campanile) — dzwonnica kościelna stanowiąca odrębną budowlę, obok bryły kościoła. [przypis edytorski]
2. aporetyczny — nie dający się rozwikłać, rozstrzygnąć, bezwyjściowy; od: aporia (z gr. ἀπορία): dosł. bezdroże, wahanie, bezradność, przen. figura retoryczna mająca przykuć uwagę odbiorcy, zaangażować go poprzez zwrócenie uwagi na kwestię budzącą sprzeczne odczucia czy sądy, filoz.: punkt w przebiegu rozumowania stawiający opór, nie pozwalający na jednoznaczne rozstrzygnięcie rozważanego problemu. [przypis edytorski]
3. iteracja (z łac. iteratio) — powtarzanie; czynność powtarzania tej samej operacji (procedury, sekwencji działań) w pętli; zwykle, np. w matematyce czy programowaniu, powtarzanie takie dokonywane jest zaprojektowaną z góry liczbę razy lub ma zdefiniowany kres przy spełnieniu jakiegoś warunku. [przypis edytorski]
4. Calvino, Italo (1923–1985) — pisarz i eseista włoski, autor prozy eksperymentalnej, łączącej różne gatunki i opierającej się na grze z czytelnikiem, m.in. opowiadania Długi dzień Ameriga, powieści Zamek krzyżujących się losów i Niewidzialne miasta oraz książki pt. Jeśli zimową nocą podróżny składającej się z samych początków powieści różnych gatunków (sformułowanie „zabieg Calvina” prawdopodobnie odnosi się do tego właśnie dzieła włoskiego pisarza). [przypis edytorski]