— Nie on jeden jest do podziału.
— Aleć on najstarszy, to jemu się po ojcu należy objąć gospodarkę.
— Hale, takie ma prawo jak i drugie dzieci.
— Może weźmiecie i wy, jak się tak z Antkiem ułożyta. Kłóciła się przeciech z wami nie będę, nie moja w tym wola stanowi.
— Jaguś! — podniesła głos Dominikowa — przypomnijże o swoim.
— A po co, przeciech dobrze pamiętają...
Hanka poczerwieniała gwałtownie i kopiąc Łapę, któren się nawinął pod nogi, wyrzekła przez zęby:
— Juści, co krzywdę dobrze pamiętamy.
— Rzekliście! Tu idzie o sześć morgów, jakie nieboszczyk zapisał Jagusi, a nie o głupie słowa!
— Jak macie zapis, to wama nikt nie wydrze! — mruknęła gniewnie Magda, siedząca cały czas cicho z dzieckiem u piersi.