Pochwycił ją wpół, przygarnął krzepko i całując namiętnie po całej twarzy jął prosić a molestować, bych2118 z nim jechała we świat, kaj2119 by już ostali razem i na zawsze. Sporo czasu mówił o swoich zamysłach i nadziejach, czepił się bowiem nagle tej myśle2120 uciekania z nią kiej2121 pijany płota i kiej pijany też plótł, ogarnięty gorączkowym wzburzeniem. Wysłuchała wszystkiego do końca i odrzekła z przekąsem:
— Zniewoliłeś me2122 do grzechu, to rozumiesz, com już do cna zgłupiała i uwierzę ci w bele2123 bzdury...
Przysięgał na wszystko, jako2124 świętą prawdę powieda2125; nie chciała już nawet słuchać i wyrwawszy się z jego rąk szepnęła:
— Ani mi się śni uciekać z tobą. Po co? Abo mi to źle samej? — Obtuliła się zapaską rozglądając się uważnie. — Późno, muszę już bieżyć2126!
— Kajże2127 ci pilno, nikto2128 przeciek2129 z chałupy za tobą nie patrzy?
— Ale na ciebie pora. Już tam Hanka pierzynę wietrzy a wzdycha...
Rozżarł się na te słowa kiej2130 pies i syknął urągliwie:
— Ja ci nie wypominam, kto tam na ciebie po karczmach wyczekuje...
— A jakbyś wiedział, co niejeden gotów czekać choćby do słońca, jakbyś wiedział! Sielnieś2131 zadufany w siebie i rozumiesz, co jeno2132 ty jeden jesteś! — gadała prześmiechając się zjadliwie.
— A to leć, choćby nawet do Żyda, leć! — wykrztusił.