— Za drzwi ze wszystkiem!... Pijmy i nie myślmy!

— To ostatnie jest twojem streszczeniem, Wawrzecki!

— Pijmy i kochajmy! — podniósł głos Kotlicki, ożywiając się i dzwoniąc kieliszkiem w butelkę.

— Zgoda, jakem Głogowski, zgoda, bo jeno kochanie stanowi duszę świata!

— Czekajcie, zaśpiewam wam coś o miłości...

A kochajżeż mnie kochaj

A kiedy mnie napoczął —

A nie daj opłakiwać,

A moim modrym oczom

hu ha!