— Trochę za sentymentalna jest ta rola Maryi... — dodała Janka, po dłuższem milczeniu.

— Mnie wydała się tylko liryczną.

— Chciałabym grać kiedy Ofelię.

— Zna pani Hamleta?

— Przez dwa ostatnie lata czytywałam tylko dramaty i marzyłam o scenie — odpowiedziała po prostu.

— Doprawdy, że klękać przed takim zapałem!

— Po co?... Pomódz mu tylko... dać pole...

— Gdybym mógł... Uwierzy pani, gdy powiem, że całem sercem pragnę ujrzeć panią na wyżynach

— Wierzę panu — powiedziała ciszej. — Za Robina dziękuję bardzo.

— Może wypisać pani rolę?...