Nie, nie mogę tego zrozumieć...

Taka już jestem senna...

Ale dlaczego mu dała tuzin tych sk... i potem umarła?...

To musi być głęboki symbol...

*

Pa powrócił ogromnie wesoły... i mówi, że był z kuzynkiem i z tymi panami, że to chociaż dekadenci, ale porządne chłopaki i z przyszłością!...

Lubię to „chociaż”!... Pa będzie oceniał dekadentów!...

30 marca, rano

Już wieczorem jedziemy do Wiednia.

Jestem tylko ze Stokrotkami, bo Pa studiuje tutejsze urządzenia, a Ma poszła do Kapucynów kupić kropli, bo ta homeopatia to Stokrotkom jakoś nie pomaga...